poniedziałek, 9 stycznia 2017

10 powodów, dla których chciałabym zostać Khalem Drogo

W wieku 7 lat postanowiłam zostać chłopcem. Żądałam od innych, by mówili do mnie w rodzajniku męskim i nazywali Kola. Chciałam biegać po podwórku z chłopakami, grać w Diablo i Mortal Kombat, łazić po drzewach i móc w końcu usiąść "jak człowiek" z wygodnie rozłożonymi nogami i zająć tym samym dwa razy więcej miejsca niż powinnam i mieć gdzieś, że osobie obok może to przeszkadzać.

Dziś? Cóż, dziś bym chciała od razu wskoczyć na wyższy level "męskości" i zostać Khalem Drogo! 





1. Nikt nie wciskałby się w kolejkę przede mną.

A w szczególności sprytne baby, które wjeżdżają we mnie swoim wózkiem / koszykiem i sapią na kark. "Przepraszam! Pani tu nie stała!".

2. Rodzina by się w końcu odczepiła

Koniec z pytaniami kiedy dziecko. Koniec z krytykowaniem moich życiowych wyborów, ubioru, fryzury i zmęczonej twarzy. Koniec z zaglądaniem do portfela. Koniec z komentarzami, że właściwie to ja nie posiadam żadnego zawodu, że nie mam na co pieniędzy wydawać, i że w dzieciństwie cały czas darłam ryja.

3. Nikt by mnie nie zaczepiał na ulicy

Żadni ulotkarze, żadne żule, menele, żadne drechole i patole. Nada!

4. Ludzie (czyt. mężczyźni) traktowaliby mnie poważnie.

Skończyłyby się komentarze w pracy z cyklu "A co taka dziewczynka już na takim stanowisku robi?" lub "Och, jak pani młodziutko wygląda, taka ładna z pani dziewczynka, miło się tu pani pracuje?". 

5. Stare dziady nie cmokałyby mnie w rączkę

Fuj.



6. Gdybym zwróciła komuś uwagę, to raczej by ją wziął pod uwagę

Np. imprezującym do rana sąsiadom lub gnojkom w kinie i autobusie, którzy puszczają muzykę z telefonu, babie, które tarasuje przejście, obsłudze kasy, która nie podchodzi do stanowiska, kelnerowi, że żarcie nie dobre itd. itp.

7. Jeździłabym konno

Zawsze o tym marzyłam. Ostatnio nawet śniło mi się, że mam konia, który nazywa się Michał. Przypadek? Nie sądzę.

8. Mogłabym skopać komuś tyłek i nikt by się nie zdziwił

Czasami pięści mnie świerzbią. No, ale to tak nie wypada, nie kulturalnie, damie nie przystoi. A gdybym była chodzącą zwałą mięśni, to by się raczej nikt nie zdziwił i nie miał do mnie pretensji, prawda?

9. W autobusie i na koncertach nie dawano by mi z łokcia

Niestety, ale zdarza mi się to nagminnie. Dlatego unikam koncertów plenerowych i w zasadzie jest to smutne, bo dużo mnie omija.. . Bonus: zero taksujących spojrzeń od odpindrzonych dziuń okraszonych dziubkiem zniesmaczenia, które w głowie wystawiają Ci ocenę czy jesteś wystarczająco trendy i fancy czy nie, jeśli nie masz sztucznego wianka na głowie i kaloszy to nara z bara. I'm to old for this shit... .

10. Gdyby coś mi się nie podobało wystarczyłoby, żebym zawarczała i ktoś już by się tym zajął.

W ogóle bym komunikowała się ze światem poprzez wydawanie dźwięków okrzykowo-warczących. Gdyby ktoś w porę nie skumał odwołałabym się do punktu 8. tej listy.


15 komentarzy:

  1. Dzięki Tobie zrozumiałam, że też chciałabym być Khalem. Byłoby tak prosto w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako fanka Khala i całej Gry o tron, zgadzam się z Tobą. Bycie Khalem takie cudowne :]
    Pozdrawiam, M
    www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że każdy by chciał tylko większość jeszcze o tym nie wie :D Najwyższy czas otworzyć ludzkości oczy!

      Usuń
  4. Przewrotny tekst :) pośmiałam się trochę, choć nie podzielam żadnego z twoich punktów, życie prowadzi mnie inną drugą:) Będzie dobrze, Ci wszyscy ludzie nie są godni twojego spojrzenia, CO dopiero gestu z twej strony ;P a tak na boku, to nigdy nie oglądałam Gry o tron... Także tego... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sama napisałaś - tekst przewrotny, więc ja sama tych punktów nie podzielam. Za to z pewnością nie podzielam podejścia pogardy i braku szacunku wobec ludzi :) A Grę o tron polecam :)

      Usuń
  5. Powód nr 5 rozłożył mnie nas łopatki😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie nigdy stary dziad nie cmoknął w rączkę? :D

      Usuń
  6. Hahah no genialny pomysł :) Ja bym się tylko bała na koniu jeździć, raz próbowałam i od razu spadłam :). No i dla tych długośnych włosów też by było warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani kochana. Ja też z konia spadałam. A jeden był tak moją osobą zestresowany, że zamiast jeździć to tylko puszczał bąki z nerwów :D Wszystko jest na tym świecie możliwe. Zawsze warto próbować! A za włosy Khala mogłabym oddać dużo ;)

      Usuń
  7. Hahaha, uśmiałam się :D Ale masz dużo racji co do tego, jak często reakcje i traktowanie człowieka przez otoczenie zależy od tego, jakiej tenże człowiek jest płci... Wyszedł Ci zabawny i trafny tekst feministyczny, bez zadęcia, niegolenia pach i nóg czy palenia staników, gratulacje :D
    https://mariannainafricapl.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiem więcej - nie tylko płci, ale całościowego wyglądu i stylówy. Częstotliwość zaczepiania przypakowanego bunia jest zdecydowanie niższa niż wątłego chłopca w okularach. I myślę sobie, że to strasznie głupie i niesprawiedliwe, ale tak już po prostu jest. I bardzo dziękuję za super komplement :) Pozdrawiam!

      Usuń