Czasami mam wrażenie, że moje życie jest nieustanną sinusoidą - wzlotów, upadków, lepszego i gorszego samopoczucia, sukcesów i porażek, zdrowia i choroby, ciszy i chaosu. Może tak powinno być. Czując się przebodźcowana (ludźmi, newsami ze świata, Internetem i hałasem) postanowiłam odszukać ciszę. Opowiem Wam gdzie ją znalazłam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samotność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samotność. Pokaż wszystkie posty
sobota, 20 maja 2017
wtorek, 14 czerwca 2016
Opowieść o samotności
Nie potrafię, tak jak dawniej, zawierać długotrwałych znajomości. Potrzebuję więcej czasu, żeby się z kimś oswoić. Wiem też, że wiele osób potrzebuje czasu, aby oswoić się ze mną. Jednocześnie nie mam problemu z tzw. "small talk", zawieraniu nowych znajomości czy prowadzeniu bujnego życia towarzyskiego. Po prostu w większości przypadków podjęcie większego wysiłku, wydaje się z góry skazane na porażkę. Nie mam już siły ani chęci tego zaczynać. Dlatego, w jakimś sensie, skazuję siebie na samotność. I po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że dobrze mi z tym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

